strona główna




2007-09-13 18:31:48

Hold the line. Love isn't always on time


Wciąż pamięta swój najsilniejszy i najpiękniejszy Dreaming...To było tak dawno, a ona wciąż pamięta. Pamięta. Nigdy w życiu nie myślała, że się ziści. Nigdy. A jednak?
"Nie można było poznać gdzie się kończy On, a gdzie już zaczyna Ona" Pamięta.
Pamiętasz?

Wspaniałe chwile spędzone we dwoje, ten uśmiech, ten wzrok, to jak On na nią patrzył i jak Ona patrzyła na Niego. Wspólnie spędzone wieczory, wspólne ranki. Zasypiać i budzić się przy Nim. Tego nikt Jej nie odbierze. Czego nie odbierze? Wspomnień. Wspomnień nie odbierze. Tych magicznych słów, tych wypowiedzianych...i tych niewypowiedzianych. To tak dużo. To bardzo dużo.

Kiedyś przyjdzie taki dzień...kiedyś przyjdzie. I wtedy się uśmiechnie, wtedy spojrzy na to, tak jak wie, że powinna. Wspomnienia, tego nikt nigdy nie odbierze.
Kiedyś przestanie sobie zadawać pytanie, to pytanie, no bo co by było gdyby? Co by było, gdyby to nie było 400km a 5... I wiesz co? Nigdy się nie dowie.

A narazie? A narazie boli. Cholernie boli. Tak cholernie boli...

skomentuj (0)